O autorze
Zawodowo porusza się miedzy działami creative i digital, w agencji reklamowej Saatchi & Saatchi w Hong Kongu.
Współpracował m.in. z Armani Casa, HK Airlines, Financial Times, Manulife Asia Pacyfic, MCD, P&G, Yoo Residence by Philippe Starck.
W Polsce tworzył ilustracje dla Machiny Design, Machiny, i wytwórni płytowej Kayax.
Obecnie pracuje nad serią wystaw o roboczym tytule "Siedem", które niebawem pokazane zostaną w Hong Kongu i Singapurze.

"Slow Walkers" i Fang Lijun

Zbierałem się pół dnia, żeby wybrać się do galerii Gagosian, gdzie trwa wystawa Andreasa Gurskyego, nim tam dotarłem, było już zamknięte. Wsiadłem w taksówkę i pojechałem w głąb dzielnicy Causeway Bay.


Causeway Bay to najpopularniejsza dzielnica handlowa, ale w zasadzie każda dzielnica na wyspie Hong Kong to dzielnica handlowa. No może poza Kennedy Town i Chai Wan. Tam można kupić jedynie lokalne rękodzieło, dywany i miskę ryżu.



Hong Kong to raj konsumpcji, zmieniających się mód i trendów, co tydzień, albo dwa. Azjaci generalnie bardzo szybko się nudzą i potrzebują nowych bodźców. Nie często ruszam w miasto, ale praktycznie za każdym razem czuje się jak gdybym był w tym miejscu pierwszy raz. Biurowce powstają tutaj w dwa miesiące na miejscu innych biurowców. Miasto zmienia się w zawrotnym tempie. Kiedyś moglem spędzać każdą wolną chwilę w poszukiwaniu atrakcyjnego detalu, dziś Causeway Bay nie robi na mnie tak piorunującego wrażenia, jak kiedyś, głównie ze względu na tzw "Slow Walkersow", przeciskanie się przez tłum, a co gorsza wejście w powolny rytm tłumu jest męczące. Tak, robienie zakupów to naprawdę ciężka praca. Po każdej takiej wyprawie musiałbym mieć ze dwa dni urlopu.


Przypadkiem trafiłem na pokaz znanego chińskiego artysty Fang Lijun, przedstawiciela ruchu artystycznego "Critical Realism". Wystawił się w galerii handlowej na ruchliwym Time Square. Choć gigantyczne dzieła idealnie pasowały do miejsca, a publiczność bardziej zajęta była zakupami niż oglądaniem, to jednak coś w tym pokazie było. Format. Złapałem się na myśli: "Kto mu to maluje w tym Pekinie?"

Nie mam pojęcia.

Trwa ładowanie komentarzy...